Nie uwierzycie! Przechodzę dziś koło kiosku, patrzę, a tam broszurka: "Boże Narodzenie wg Grzegorza Halamy" w serii "kuchnia kabaretowa"- 4,5 zł. Zszyte jak zeszyt,ale mniejsze niż zeszyt i chudsze niż zeszyt. Kupiłam. Wydanie bardzo ubogie, papier-szmatławiec, choć zdjęcia są zamieszczone, i to nawet kolorowe. Przepisy i anegdotki. Treść uznałabym za ok, ale ta forma jest obrzydliwa! Przyznam, że nie wiem co o tym myśleć. Uznałabym, że to "zejście na psy", jedyne co mnie pociesza - że to przygotowało "wydawnictwo Kropka" z Zielonej Góry - może dlatego GH się zgodził, ze z Zielonej Góry. Może to jakaś stara sprawa, może zgodził się dawno temu, a teraz dopiero to zostało wydane? Szukam jakichś usprawiedliwień

Bardzo się zdziwiłam, że bierze udział w takim projekcie. Przede wszystkim chodzi mi o jakość wykonania, bo to ona decyduje o odbiorze pozycji jako szmatławej lub nie. Widzieliście to już w kioskach? Co sądzicie?